W mediach pojawiają się sprzeczne opinie dotyczące maseczek ochronnych, toteż wątpliwości w związku z tym tematem są całkowicie uzasadnione. Niektóre osoby nie ruszają się bez nich z domu; inne przyjmują, że skoro są zdrowe, nie muszą ich nosić. Kto ma rację w tym niezwykle aktualnym sporze o maseczki?


Czy rzeczywiście tylko dla chorych?


Każda osoba śledząca zalecenia związane z aktualnie panującą pandemią na pewno słyszała, że maseczki powinny nosić tylko osoby chore. Tak swoje zalecenie sformułowała zresztą Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). Niestety w tym stwierdzeniu zauważyć można pewien problem, dotyczący określenia „chory". 


Szacuje się, że od 40 do 70 procent osób zakażonych wirusem, przechodzi infekcję bezobjawowo. W praktyce oznacza to, że tacy ludzie mogą być przekonani, że są całkowicie zdrowi. Nie odczuwają pogorszenia samopoczucia, nie odnotowują wysokiej temperatury, ani trudności z oddychaniem, nie zgłoszą się do lekarza, nie zostanie na nich wykonany test na obecność koronawirusa i nie będą poddani bezwzględnej kwarantannie. Przyjmują więc, że są w pełni bezpieczni dla otoczenia. Niestety realia są inne. Osoba, która czuje się doskonale, bo przechodzi chorobę bezobjawowo, nadal może zarażać ludzi wokół siebie, stanowiąc poważne niebezpieczeństwo dla osób starszych i tych, z obniżona odpornością. Jak w takim razie zachowywać się, żeby obniżyć ryzyko zakażeń koronawirusem? Odpowiedzią są maseczki ochronne.


Czy zwykła maseczka z apteki rzeczywiście chroni?


Maseczki o najwyższej ochronie zniknęły z rynku i niestety nawet pracownicy medyczni często nie mają do nich dostępu. To jednak wcale nie oznacza, że maseczki o niższej klasie ochrony są bezużyteczne. Wręcz przeciwne - ich noszenie może spowolnić rozprzestrzenianie się wirusa. Zwykła maseczka chirurgiczna znacznie ogranicza strumień wydychanego powietrza podczas kaszlu lub podczas standardowej rozmowy. Oznacza to, że zarażona osoba zmniejsza ilość wirusa wokół siebie. Maseczki jednorazowe chronią więc osoby przebywające w naszym otoczeniu.


Wyobraźmy sobie teraz sytuację, w której każda osoba przebywająca w miejscu publicznym nosi taką podstawową maseczkę medyczną. W takim scenariuszu rozprzestrzenianie się wirusa byłoby znacznie utrudnione, bo na swojej drodze napotykałby on liczne fizyczne bariery. Osoby, które nie wiedzą, że są chore, ograniczyłyby ilość wirusa wokół siebie, a zdrowe osoby zarażałyby się dużo rzadziej. Stwierdzenie, że zwykłe maseczki na twarz, które można kupić w aptece, nie chronią, jest więc błędne, bo:


  1. chronią osoby przebywające wokół chorego;
  2. jeśli noszone są przez wszystkich, chronią ogół społeczeństwa przed rozprzestrzenianiem się wirusa.

W tym miejscu warto wspomnieć o jeszcze jednej kwestii - o dotykaniu twarzy. Takiego nawyku nie można zmienić ot tak. Dotyczy to również bardzo uważnych osób, bo również im może zdarzy się dotknąć twarzy po tym, jak np. dotknęły produktu w sklepie. Maseczki chirurgiczne sprawiają, że trudniej jest zapomnieć o niedotykaniu okolic ust, brody czy o niedrapaniu się po nosie. Nawet jeśli nasza uwaga na chwilę się rozproszy, dotkniemy materiału maseczki, a nie skóry, co zmniejszy ryzyko zakażenia.


Jak prawidłowo korzystać z maseczki chirurgicznej?


Cała procedura jest bardzo prosta. Przed nałożeniem maseczki ochronnej należy dokładnie umyć ręce. Następnie maseczkę przykładamy do twarzy, dociskając zacisk do nosa w taki sposób, żeby całość idealnie przylegała do buzi. Po upływie kilku godzin należy ostrożnie zdjąć maseczkę, chwytając za gumeczki, które znajdują się za uszami (należy starać się nie dotykać powierzchni maski). Zużyty produkt trzeba natychmiast wyrzucić, a potem umyć ręce. 


Na rynku dostępne są zazwyczaj maseczki dwuwarstwowe i trójwarstwowe. Niestety ich dostępność jest ograniczona. Cena maseczek ochronnych tego typu jest dużo niższa niż cena specjalistycznych masek medycznych, które zniknęły z rynku. Jeśli jeszcze nie jesteśmy posiadaczami masek jednorazowych, warto jak najszybciej się w nie wyposażyć, najbezpieczniejszą aktualnie drogą - za pośrednictwem internetu.